Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrzesień 1939. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrzesień 1939. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 sierpnia 2011

Niby-polszczyzna

Trochę dziwnie się wczoraj poczułem. Najpierw Herkules zrzucający ulotki. Wyglądał całkiem jak Liberator. Przy wyjściu z metra harcerze rozdają patriotyczne śpiewniki. O 17.00 miasto staje na baczność. Wyją syreny. Nad głową przelatuje mi F-16. Ciarki przechodzą po plecach.
Nie poszedłem ani na Powązki, ani na Plac Piłsudskiego, ani w żadne z tych miejsc, gdzie oficjalnie czczono rocznicę. Wystarczył mi krótki spacer przez Mokotów. Jak zwykle wyschnięte wieńce i niedopalone znicze przy tablicach. Tu 10, tam 15 w innym miejscu 7 ofiar ludobójstwa. W sumie 150.000. Różne rzeczy przechodzą mi przez głowę, kiedy widzę te zwiędnięte gałązki jedliny w mieście, gdzie wyrzuca się do śmieci palące się jeszcze znicze…
Dzisiaj, po całym dniu spędzonym ze specami od reklamy internetowej, mądrzejszy jestem o arsenał „myków”, na które nie powinienem dać się nabrać i bogatszy o kilka kolejnych siwych włosów. Bo skoro powstanie wybuchło w TYSIĄC DZIEWIĘĆSET czterdziestym czwartym roku, to dlaczego jego sześćdziesiątą siódmą rocznicę obchodzimy w roku DWUTYSIĘCZNYM jedenastym? I czy to aby nie oznacza, że dwieście sześćdziesiątą siódmą rocznicę nasze prawnuki obchodzić będą w roku DWUTYSIĘCZNYM DWUSETNYM jedenastym, a bitwa pod Grunwaldem miała miejsce w roku TYSIĘCZNYM CZTERECHSETNYM dziesiątym, a nie – jak mnie uczono w socjalistycznej szkole – TYSIĄC CZTERYSTA dziesiątym?
Słucham speców od reklamy, dziennikarzy i polityków, którzy gremialnie WŁANCZAJĄ się do dyskusji, żeby w CUDZYSŁOWIU (w CUDZYSŁOWIE dodam, że zapewne w dupiu brzmi bardziej kulturalnie niż w dupie) stwierdzić, że choć II wojna światowa wybuchła w TYSIĄC DZIEWIĘĆSET TRZYDZIESTYM DZIEWIĄTYM roku, to koniec świata, albo jakiś inny kataklizm nastąpi zapewne w roku DWUTYSIĘCZNYM DZIEWIĘĆSETNYM TRZYDZIESTYM DZIEWIĄTYM. No i jak to słyszę chce mi się wyć i WYŁĄCZAM radio. Mam płyty. Jestem szczęściarzem. Posłucham „Iwony” i od razu lepiej…
Coraz gorzej mówimy po polsku. Trudno się temu dziwić. Niby-polszczyzna zalewa nas zewsząd. Język debaty politycznej, język mediów – to przedziwne twory pełne DWUTYSIĘCZNYCH JEDENASTYCH WŁANCZANYCH W CUDZYSŁOWIU. Trudno się dziwić, że nasiąkamy tym wszyscy. Ale dziwić pewnie się trzeba. Podobnie jak zdjąć wyschniętą jedlinę z tablic upamiętniających miejsca tragicznej historii sześćdziesięciu trzech dni powstania. I może nie kłaść już nowych, a zamiast tego, w hołdzie i ku pamięci, zadbać o to jak mówimy.

sobota, 30 października 2010

Medialne oszczerstwa


Niżej przeklejam maila, który dotarł do mnie dzisiejszego ranka. Tekst o sprawie można znaleźć m.in. na stronach „Rzeczypospolitej”. Sama petycja zaś znajduje się na stronie Fundacji Kościuszkowskiej. Ja podpisałem. Zachęcam! Może jak będzie nas więcej, ten obłęd kiedyś się skończy!!!

Dear Friends,

As the media are engaging in Holocaust revisionism by using phrases such as "Polish concentration camps" and "Polish death camps," The Kosciuszko Foundation has posted this petition on it's web site demanding that the media stop using these libelous phrases.

News outlets that use these defamatory phrases are teaching a new generation of impressionable newspaper readers that the Holocaust was carried out by Poles rather than Nazi Germany.

Poland did not exist from September 1939 until 1945. Maps from this time period show that the camps were built in "The Greater German Reich," part of Hitler's Germany that had expanded east. The camps were established by Germans, run by Germans and guarded by Germans. The Nazis gave them German names like "Auschwitz" and hung German words over the entrance, "Arbeit macht frei."

We want to send a message to media companies that they must stop using use these historically erroneous phrases. Please let the media hear our outrage about this by signing our petition.

Respectfully,

Alex Storozynski
President & Executive Director
The Kosciuszko Foundation:
The American Center of Polish Culture